Rozmowa z Janem Zmitem, reżyserem spektaklu Krainer wg Thomasa Bernharda. Katarzyna Orlińska: Skąd wziął się pomysł na zrealizowanie właśnie fragmentu powieści Zaburzenie? Jan Zmit: To nawet nie jest fragment. Na dobrą sprawę w dziewięćdziesięciu pięciu procentach jest to mój tekst. Z Zaburzenia wziąłem postać Krainera, genialnego wiolonczelisty, który nagle traci słuch, wszelkie umiejętności muzyczne i popada w ciężką schizofrenię. Projekt powstał z potrzeby dotknięcia tego problemu i zbadania potencjału takiego zdarzenia teatralnego. Nie można zaprzeczyć, że w ostatnim czasie Bernhard stał się dość popularny w Polsce. Pierwszego Bernharda, Kalkwerk, zrobił już Lupa w dziewięćdziesiątym drugim… Ale tak, to prawda, poza Lupą dopiero ostatnio była pewna próba w Teatrze Powszechnym, zdaje się, Komediant… Z Bernhardem...
Czytaj »






