O spektaklu Córeczki w reż. Małgorzaty Głuchowskiej w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Zofia Nałkowska miała wiele twarzy, i dużo tracą Ci, którzy znają jedynie jej niezbyt korzystną podobiznę z obwolut lektur szkolnych. Spektakl Córeczki sięga po najbardziej interesujące dzieło pisarki, dzienniki z lat wczesnej młodości, niewiele mające wspólnego z marmurowym posągiem opiewanym na lekcjach polskiego. Treść dramatu stanowią wyimki z owych dzienników, a także cytaty z dzieł takich autorów jak Charles Baudelaire, Colette, Maria Komornicka czy Stanisław Przybyszewski. Fragmenty te mają oddawać ducha przełomu wieków i ówczesnej atmosfery fermentu kulturowego. W rezultacie, tekst jest eklektyczny, hektycznie prowadzony, niekiedy niezrozumiały – nie są to niestety cechy godne pochwały. Można czerpać pewną osobliwą przyjemność ze zgadywania,...
Czytaj »







