Reklama
Home

PostHeaderIcon Karolina Matuszewska: Przepatrzeć kulturę ludową

W Polsce co roku odbywa się kilka festiwali promujących ludowe teatry. Pod koniec marca takie święto przeżywała Małopolska, kiedy to w Czarnym Dunajcu miały miejsce XXXV Jubileuszowe Przepatrzowiny Teatrów Regionalnych. Mieliśmy wówczas okazję obejrzeć 8 przedstawień z 6 powiatów, przygotowanych przez amatorskie zespoły. Największą i najciekawszą grupę stanowiły widowiska z elementami lokalnego folkloru. Ich powtarzalność nasuwa przypuszczenie, iż pewna wspólnota kulturowa pozostaje wciąż żywa.

Czytaj dalej...

 

PostHeaderIcon Ewa Uniejewska: Dziś są jego urodziny. Wspomnienie o Tadeuszu Kantorze

Nie dane mi było poznać osobiście jego teatru. Względy metrykalne są nieubłagane. Pamiętam jednak z różnego rodzaju nagrań (chwała za nie Cricotece!) samotnego, tragicznego szydercę w czarnym garniturze, śnieżnobiałej koszuli oraz częstokroć fantazyjnie przerzuconym przez ramię szalu. Oczywiście – czarnym. Tak jak tworzony przez niego teatr, on sam był pełen sprzeczności i antynomii; miał w sobie coś z młodopolskiego wieszcza i cygana, Chaplinowskiego człowieka-clowna, coś z osobistości „niskiej rangi” – lokaja, i wreszcie: dyrygenta.

Czytaj dalej...

 

PostHeaderIcon Sabina Zygmanowska: Historia PRL-u z „Oresteją” w tle

Nie bez kozery dyrekcja Teatru Wielkiego zaproponowała Michałowi Zadarze wystawienie „Orestei” Iannisa Xenakisa. Reżyser, który w swojej twórczości niejednokrotnie sięgał po mity, inscenizując „Fedrę” (2006) i „Ifigenię: Nową tragedię według Racine’a” (2008) w Teatrze Starym im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie, a także rozprawiając się z mitami polskości w „Odprawie posłów greckich” (2007) czy we wcześniejszym „Wałęsie. Historii wesołej, a ogromnie przez to smutne”j Pawła Demirskiego (2005) w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku, tym razem odwołuje się do trylogii Ajschylosa, która jest wyrazem greckiego prawa opartego na sprawiedliwości bez zemsty za doznane cierpienia, co miało służyć budowaniu demokracji – skądinąd ustroju obfitującego w krew, pot i łzy.

Czytaj dalej...

 

PostHeaderIcon Agata Drwięga: Oszukać publiczność

Nie lubię oglądać telewizji. Denerwują mnie reklamy, niekończące się seriale, teleturnieje i robiące z ludzi idiotów programy reality show. Jak się okazuje, jestem w mniejszości. Inaczej nie powstałby taki tekst jak „Trup” Erica Coble’a. Historia chłopaka, którego życie i związane z nim problemy dnia codziennego przerosły na tyle, że postanowił je sprzedać za milion dolarów. Trzeba przyznać, niezła sumka. Na dodatek bohater musi wydać pieniądze w ciągu siedmiu dni, a po tym „najwspanialszym tygodniu życia”… popełnić samobójstwo w sposób, o którym zadecydują telewidzowie.

Czytaj dalej...

 

PostHeaderIcon miernik teatru: Skok z palmy

 

Otrzymałem mail od Redaktor Naczelnej „Teatrakcji”. Zawiadamia mnie, że w mój pierwszy felieton było najwięcej kliknięć. Nie powiem, informacja ta dodała mi animuszu, zrodziła też jednak pewne obawy. Czy sprostam? Czy kolejny tekst będzie równie porywający, co ten pierwszy o pośladkach?

Czytaj dalej...