Reklama
Home

PostHeaderIcon Ewa Uniejewska: Zagraj to jeszcze raz, Kuba

 

Inauguracji nowej sceny na teatralnej mapie Warszawy już od dawna towarzyszył medialny szum, na co składa się wiele czynników. Michał Żebrowski wraz z Eugeniuszem Korinem postanowili rozpocząć działalność Teatru 6. Piętro sztuką Woody’ego Allena „Zagraj to jeszcze raz, Sam”. Zainteresowanie premierą wzmagał fakt obsadzenia w tytułowej roli znanego z telewizyjnego show… Kuby Wojewódzkiego.

Czytaj dalej...

 

PostHeaderIcon Weronika Boruc: Traviata w nocnym klubie

 

Czy da się dzisiaj wystawić kiczowatą historię Damy Kameliowej tak, by wykroczyć poza banalne kopiowanie wzruszeń z ekranizacji Zeffirellego? Mariusz Treliński podjął to wyzwanie. Wykorzystując popularną opowieść o wielkiej miłości dziewiętnastowiecznej kurtyzany reżyser stara się powiedzieć swoją inscenizacją coś ważnego o otaczającym nas świecie...

Czytaj dalej...

 

PostHeaderIcon miernik teatru: Tęskniąc za gołą D…

Wydarzenie wrocławskie pamiętam mgliście. A w zasadzie relację radiową z tego wydarzenia (rodzice nie puszczali mnie jeszcze na koncerty rockowe). Czerwiec 1986, Dzień Dziecka. Uwielbiana przez młodszą i piękniejszą część narodu modna kapela Lady Pank gra na Dolnym Śląsku koncert. Z całego regionu zjeżdżają się maluchy pod opieką rodziców i wyczekują kapeli, która w repertuarze ma świeże hity z kreskówki "O dwóch takich, co ukradli księżyc". Buzie się malcom w słońcu śmieją, gdy słyszą pierwsze takty Marchewkowego pola, rodzice podrygują przy Mniej niż zero. Nagle ze sceny w skwarze słońca rozbłyskuje goła D…. Jeden z członków zespołu, trzydziestojednoletni wówczas Jan Borysewicz zdecydował się pokazać milusińskim swoje cztery litery.

 

Czytaj dalej...

 

PostHeaderIcon Katarzyna Meissner: Święty bazar intymności

To nie jest film o religii, tylko o ludziach. Takie mniej więcej zdanie można usłyszeć i przeczytać na temat filmu Jessiki Hausner.

Ale tak naprawdę to jest to zdanie-wytrych, które zdejmuje z „Lourdes”  znamię dzieła zaangażowanego. Widzowie, którzy chcą w ten sposób bronić filmu, nieświadomie go krzywdzą. Można bowiem nie zgadzać się z obrazem świata pokazanym w austriackim filmie, ale warto o nim dyskutować.

 

Czytaj dalej...

 

PostHeaderIcon Ewa Uniejewska: Gnijący brzeg dramaturgii, gnijący brzeg cywilizacji

Pierwsza noc moja Dla niej to ostatnia

Wyje Wsłuchajcie się dobrze w to wycie

Gdyście w mym łonie leżeli tak samo

Wyła Kolchida i do dzisiaj wyje

Już płonie Dalej Chcę wasz śmiech usłyszeć*

 

18 lipca 1985 roku był dniem szczególnym zarówno dla warszawskiego Teatru Studio, jak i dla teatru polskiego w ogóle. Miała wówczas miejsce polska prapremiera spektaklu "Gnijący Brzeg" w reżyserii Henryka Baranowskiego, opartego na tekście postmodernistycznego twórcy z NRD - Heinera Müllera. Jest to pierwszy spektakl w Polsce, który powstał na podstawie tekstu „niewiernego ucznia Brechta”, jak zwykło się nazywać Müllera. Dzisiaj - 25 lat od tego artystyczno-historycznego wydarzenia oraz 15 lat od śmierci niemieckiego dramaturga -  można zauważyć, że recepcja w Polsce twórczości Müllera (która nadal stanowi „pasjonujące zadanie do rozwiązania przez teatr”, jak twierdzi Grzegorz Sinko w jednym z pierwszych artykułów o spektaklu Baranowskiego) przebiega dość opornie.

 

Czytaj dalej...